czwartek, 16 stycznia 2014

#20 'What are you doing?'

Stałam chwilę za tą ścianą, ale ciekawość sięgała gór. 
Wyszłam zza niej, zobaczyłam Jaya siedzącego na jakimś gościu na ziemi i okładając go pięściami krzyczał na niego. Nie wiem o co chodzi.
- Jay! - krzyknęłam. - Zostaw go! - próbowałam odciągnąć Jaya, ale za to dostałam mocno w twarz.
Pośpiesznie wyszłam z centrum udając się do domu. Łzy cisnęły mi się do oczu. Myślałam, że Jay by mnie nie uderzył. Źle myślałam. Cholerne piekło z którego nie wyjdę. 
Wchodząc do domu, wpadłam na Zayna. 
- Sorry. - szepnęłam i weszłam do kuchni unikając wzroku Zayna. Przyłożyłam lód do twarzy i poszłam do Alice, do góry.
- Hej. - powiedziała jak weszłam do pokoju.
- Hej. 
- Co Ci się stało w twarz?
- Mi? Nic. - nerwowo zaczęłam bawić się palcami.
- Sarah.
- Wpadłam na drzwi. - uśmiechnęłam się.
- No tak, zawsze byłaś niezdarą. - zaśmiała się.

*Perspektywa Jaya*


Kazałem Sarah zostać za ścianą, bo ten gość to był Mariush. Gdy szliśmy z Sarah, próbował do nas strzelić. On jest głupi, czy głupi? Nie poznał siostry Cartera? 

Wkurwił mnie no co, chciał mnie zabić halo?
Chwilę potem poczułem kogoś rękę na ramieniu a potem usłyszałem krzyk Sarah.
Nie zdążyłem zatrzymać uderzenia i uderzyłem ją z całej siły. No może nie całej. 
- Kurwa. - przeklnąłem i kopnąłem Mariusha po raz ostatni. Sarah wyszła, w sumie nie dziwię się jej. Ale zaraz, jak ona wróciła? Pewnie na pieszo, dobra Bieber jedź do domu.
Wsiadłem do samochodu i z piskiem opon odjechałem z parkingu.
Stałem na światłach jakieś 10 minut. W końcu się wkurwiłem i ruszyłem na czerwonym. 
Po chwili stałem pod domem.
Zaparkowałem samochód i wszedłem do willi. 
- Bieber! - krzyknął Zayn
- Co? - warknąłem z jego stronę.
- Czy ja mam też Tobie przypierdolić tak jak ty Sarah? - powiedział z goryczą w głosie.
- Nie denerwuj mnie bardziej.
- Nie Bieber. Zawsze mi do chuja rozkazywałeś, nie, nie mi, nam, tak nam wszystkim w czasie gdy ty robisz co Ci się kurwa podoba! Zastanów się nad tym co do cholery robisz ze swoim jebanym życiem. Nie rób z siebie czarnucha, teraz powinienem do Ciebie podejść i tak Ci wyjebać, żebyś nie mógł wstać. - syknął i poszedł do góry.
Oh, czyli ja teraz jestem ten najgorszy? Czemu on nagle ją tak broni?
- Sarah! - krzyknąłem z dołu, bo nie chciało mi się wchodzić do góry.

*Perspektywa Alice*


Gdy Sarah przykładała sobie lód do twarzy, zaczęłam się z niej śmiać. Ona zawsze, ZAWSZE, była taką niezdarą. Nie dziwię się, że znów sobie coś zrobiła.

Postanowiłam wyjść gdzieś z Niallem.
- Nialler! - zaczęłam go szukać, był na dole. Stał z Jayem i Zaynem.
- Co? - zapytał unosząc brwi.
- Idziesz ze mną do miasta?
- Jasne. 
Wyszliśmy z domu idąc w stronę jakiejś kawiarni.
- Ręka mnie boli kurwa. - syknął.
- Pech. - mruknęłam.
- Czemu jesteś taka cięta? Nie możesz być chociaż raz dla mnie miła?
- Jestem wystarczająco miła.
- Kłóciłbym się.
- Lepiej się zamknij.
- Chcesz shake'a? - zapytał w czasie gdy doszliśmy do kawiarenki.
- Ta. - powiedziałam i wyciągnęłam telefon.
Postanowiłam zadzwonić do Sarah, no wiecie gdyby czasami wpadła znów na drzwi czy coś.

- Hej Sarah. Słuchaj, czy jest w domu kakao?

- Jakie kakao?
- No nie wiem czy ja mówię po rusku albo hiszpańsku? KA KA O. TAKIE DO PICIA.
- Czekaj sprawdzę.
- SARAH! - Usłyszałam gdzieś w tle.
- Tak, jest w domu kakao. - powiedziała lekceważąc krzyk jej imienia.
- Oki. Będziemy z Niallem tak za godzinę, ciaoo.
- Aye.

- Jestem. - uśmiechnęłam się gdy blondyn podał mi shake'a.

Pamiętam, jak byłam młodsza i chodziłam na randki. To było zabawne. Miałam 10 lat, jak poszłam na pierwszą randkę. Oplułam gościa shake'em. Spaliłabym się ze wstydu. Najlepsze jest to, że drugiego dnia przyszedł i powiedział, że z chęcią umówi się ze mną jeszcze raz.
Na drugą randkę poszłam miesiąc później. Ale na taką prawdziwą, poszłam jak miałam 13 lat. Wtedy też pierwszy raz się całowałam z chłopakiem. Potem zaczęliśmy się spotykać. Raz uciekłam z domu o 21, bo on przyszedł po mnie i wyciągnął gdzieś do miasta. Był starszy, chyba 16 lat miał z tego co pamiętam. OH TE 3 LATA.
Mój tata nie zniósł tego, że uciekłam z domu i miałam szlaban na miesiąc. Ah te stare, dobre czasy. Nawet sobie nie wyobrażacie ile mam wspomnień w Kanadzie. 

***


Siedzieliśmy tak z Niallem godzinę. Gadaliśmy o różnych rzeczach. Przy barze w kawiarni, stała znana mi osoba, jednak widziałam tylko jego tył. Odwrócił się, jednak nie spojrzał w moją stronę.

Pomimo tego, że jest ciemno, poznałam go. To Jerry! Brat Sarah.
Pociągnęłam Nialla za koszulkę i wypchnęłam z pomieszczenia tak szybko jak się dało.
- Co ty robisz?
- Tam był brat Sarah.
- Jaki brat Sarah?
- Jerry.
- Jaki Jerry? Alice o czym ty mówisz?
- Jerry Carter. Szuka mnie i Sarah, on chce nas znaleźć i sprowadzić z powrotem do Kanady.
- Czekaj zaraz, chwila... JERRY CARTER?! - krzyknął a ja mu zatknęłam usta.
- Tak! Bądź ciszej. Chodź wracamy. - pociągnęłam go.
Szliśmy do domu w ciszy.
- Czemu nie powiedziałyście, że Carter jest bratem Sarah? - powiedział pod domem.
- Jay wie. - wzruszyłam ramionami i otworzyłam drzwi.
- JESTEŚMY! - krzyknął Horan.
- Ok. - powiedziała Sarah.
- Czemu jesteś blada i masz na twarzy sinika? - zapytał Niall.
- Nie jestem blada, tylko mam puder. Próbowałam zakryć to. - pokazała na posiniaczony policzek. 
- A skąd TO masz? - zapytał.
- Przewróciłam się. - szybko odpowiedziała.
- Hola, hola. Mi powiedziałaś, że wpadłaś na drzwi. - wtrąciłam.
- To jest to samo. Idę na górę. - przewróciła oczami i poszła do pokoju Lou.'
Gdzie Harry, Louis, Liam i Zayn? No i Jay?
- Sarah! - krzyknęłam za nią.
- Co? 
- Wiesz gdzie jest Zayn, Harry, Jay i Liam?
- Zayn jest u siebie w pokoju z Harrym i Liamem a gdzie ten chuj to nie wiem.
- Uważaj na słowa! - krzyknął do niej Niall.
- Cokolwiek! - odkrzyknęła z góry.
- A Louis? - krzyknęłam ponownie tak żeby mnie usłyszała.
- Nie wiem! - odkrzyknęła.
Poszłam do Zayna, bo nie mam z kim pogadać bo Niall opycha się kanapkami.
- Hej. - powiedziałam wchodząc do jego pokoju. Grał z Harrym i Liamem w CS'a o ile się nie mylę.
- Siema. - powiedział Liam nie spuszczając wzroku z gry. Harry zmierzył mnie tylko wzrokiem z pogardą.
Usiadłam obok nich.
- Grałaś kiedyś w to? - zapytał po chwili Zayn.
- Tak, Sarah uwielbiała CS'a, byłam skazana. 
- A jakieś inne gry?
- Nie pamiętam wielu, ale na przykład Grand Theft Auto. 
- Amatorki. - prychnął Harry.
- Zamknij się. - warknęłam i wyszłam z pokoju idąc do kuchni. W kuchni siedział Jay.
- Bieberrr.
- Co? - syknął.
- Zrobisz sobie ze mną zdjęcie na Instagramaa? Proooooszę.
- Jasne.
- Niall zrobisz nam? - zapytałam siedzącego obok blondyna.
- Ta. - powiedział i chwycił mojego iPhone'a.
Chwyciłam telefon i od razu wrzuciłam zdjęcia na Instagrama. 
- Aaaaa Jay jak słodko wyszedłeś na tym zdjęciu, no zobacz. - zaczęłam mu machać telefonem przed oczami.
- Nie, nie słodko.
- Tak, słodko. - prychnął i wrócił do jedzenia. Jeju ile oni jedzą. Gdzie oni to magazynują? Bo są cholernie chudzi i seksowni, wszyscy, a jedzą dziesięć razy więcej niż ja. Też zaczęłam jeść, no co?
- Lepiej żeby Ci w cycki poszło. - zażartował Jay.
- A tobie...
- A MI GDZIE? - zaczął się śmiać jak popieprzony.
- No ten... NIALL CHOLERO POMÓŻ.
- No a gdzie mu może pójść? No na pewno nie w mózg.
- Bardzo śmieszne Horan, no Alice? W co mi pójdzie to jedzenie?
Nagle koło Jaya stanęła Sarah.
- Na pewno nie w Jerry'ego. - powiedziała gorzko.
- Jakiego Jerry'ego? - zapytałam. O co im chodzi?
- Długa historia. - zaśmiała się Sarah i przeszła obok mnie.
Jay spojrzał na nią z grobowym wyrazem twarzy, jego oczy pociemniały a szczęka się bardziej zarysowała. Sarah wyszła a Jay za nią poszedł. Do kuchni wszedł Louis.
- Nie ciśnie Cię tam członek? - zapytał Niall Louisa, wskazując na jego spodnie. 
- Jeszcze jedno słowo a zrobię Ci kolejną dziurę do oddychania.


__________________________________________________

Hahaha xd śmieję się sama z tego co napisałam, hahahaha xd Dobra ogar xd
Więc, kolejny hehehehehehe.
Mam nadzieję, że się podoba no i no wiecie co nie? :)
Love u!
#BigLove PIS JOŁ!

czytasz - komentujesz

6 komentarzy:

  1. Jeju nareszcie dodałaś ..już sie martwiłam ... rozdział cudowny czejam na nastepny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudo czekam na nn :) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Super czekam na kolejny rozdział .

    OdpowiedzUsuń
  4. Czemu tak długo nie było rozdziału? Ale musze przyznac warto bylo czekać. Czekam na kolejny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ;) ;)czekam na następne rozdziały

    OdpowiedzUsuń