wtorek, 11 lutego 2014

#29 'Jay Bieber - Love?'

- Oczywiście, czegokolwiek pan sobie zażyczy. - zamknęłam za sobą drzwi i poszłam do pokoju Louisa gdzie spałam. 
- Siema mała.
- Siema duży. 
- Idziesz spać? 
- No raczej. Dobranoc.
- Nara mała.
- Jezu czemu wszyscy na mnie mówią mała. Ugh. - rozebrałam się po czym wskoczyłam do łóżka a w pokoju rozległ się śmiech. - Bardzo śmieszne Louis. Nie masz się z czego śmiać? - warknęłam.
- Nie Louis. - podniosłam głowę.
- Justin...
- Cicho, teraz mówię ja. Chciałem cię przeprosić za ten naskok przed chwilą.
- Spoko.
- Nie, nie jest spoko. Muszę ci to wynagrodzić.
- Daj mi spać.
- Nie.
- Jezu przecież powiedziałam, że wybaczam ci.
- Ale mi to nie wystarczy.
- To czego chcesz? - usiadłam na łóżku patrząc na niego.
- Nie chcesz wiedzieć czego w tym momencie chcę. Jakby nie patrzeć siedzisz przede mną z samej bieliźnie a...
- Zamknij się błagam.
- Nie ma sprawy. - uśmiechnął się i usiadł na krześle. Siedzieliśmy w ciszy 10 minut.
- Dobra nie wytrzymam więcej, więc co mam zrobić żebyś w końcu dał mi spać?
- Więc...

*Perspektywa Harry'ego*


Czy już jest rano? Ciemno jak w dupie. 

Sięgnąłem telefon. 2.57. Mogę już wstać.
Alice śpi. Muszę ją obudzić. 
- Alice... Alice, Alicuś, Aliceńko, ALICE DO CHOLERY!
- Co? - mruknęła.
- Wstawaj słonko.
- Po co?
- Wyjeżdżamy? 
- Już. - podniosła głowę i się na mnie spojrzała.
- Alice w wersji zombie rano?
- Bardzo śmieszne, dupku.
- Ubieraj się i idziemy. - zaśmiałem się i poszedłem pod prysznic. Ona nie zauważyła, że wyszedłem ponieważ była zajęta opierdalaniem się na łóżku. Wszedłem pod prysznic. Po umyciu się wyszedłem spod niego i chwyciłem ręcznik wiszący obok.
Otworzyły się za mną drzwi.
- Boże przepraszam. Nie wiedziałam, że ty tu...
- Spoko, nic się nie stało. - wzruszyłem ramionami i zawinąłem ręcznik na biodrach. - Zrób zdjęcie będzie na dłużej. 
- Kretyn.
- I tak mnie lubisz.
- Ta.
- No właśnie, tak właściwie to po co tu przyszłaś?
- Po kosmetyczkę.
- Proszę. - podałem jej. 
- Dzięki. - uśmiechnęła się i wyszła. Ma piękny uśmiech.
Harry ogar. Ogar. Kurwa mać. Poczułem wybrzuszenie w spodniach. Harry. Jesteś. Jebnięty. 
Dobra trzeba się ogarnąć. 
Powoli wyszedłem z łazienki mając nadzieję, że jej nie spotkam. 
Kurwa. 
- Harry? - spojrzała na moje spodnie.
- Słucham? - zakryłem się rękoma.
- Dobra... Nic.
Uf. 
Pobiegłem do pokoju wziąłem walizki i włożyłem do samochodu.
- Gotowy? - krzyknęła Alice z innego pokoju.
- Ta, już idę.

*Perspektywa Jaya*


- Chyba cię nieźle popieprzyło. - zaśmiała się.

- Nie. Mówię poważnie.
- Nie. Nie ma szans. Nie pójdę z tobą na basen!
- Czemu?
- Bo nie umiem pływać!
- To cię nauczę.
- Nie.
- Sarah.
- Nie.
- Nie daj się prosić.
- Nie i koniec Justin!
- Sarah Carter, zapraszam panią na wspólne pływanie w basenie. Wystarczająco oficjalnie? 
- Dobra.
- Ha. Wiedziałem, że się w końcu zgodzisz.
- Tylko dlatego, że masz dar do przekonywania.
- To komplement?
- Sarah Carter nie prawi komplementów. - moje słowa. Uczy się powoli.
- Zadziwiasz mnie.
- Może dlatego, że nic kompletnie nie wiesz o moim życiu.
- Wiem wystarczająco dużo. - odpowiedziałem.
- Nie. Nie wiesz nic kompletnie. Nie wiesz o moich problemach i innych rzeczach. Myślisz, że jeśli wiesz jak mam na imię to wiesz wszystko. Tak nie jest. Idę się ubrać i idziemy na ten basen.
- Okey.
Siedziałem na łóżku w czasie gdy Louis spał obok. Gdyby nas ktoś zobaczył mógłby pomyśleć, że jesteśmy gejami czy coś.
Zacząłem nucić piosenkę pod nosem.
- I Love you, need you...
- I need you here to stay. - dokończyła Sarah stojąca w drzwiach.
Uśmiechnąłem się do niej. Widać znamy te same piosenki. Ciekawie.
- Lubię tą piosenkę. - wyznała.
- Ja też.
- Możemy iść? - zapytała.
- Jasne.
Zabrałem ją za rękę i wyszliśmy z domu.
Czy jest to możliwe, że Jay Bieber może się zakochać?
Jest?




__________________________________________________

Jest?

#BigLove peace yo!


6 komentarzy:

  1. <3 KOcham te opowiadanie , prosze jak najszybciej napicac nastepny , bo jestem uzalezniona ,3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham tw opowiadanie <3 czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak słodko wybacz że nie skomentowałam tamtego rozdziału ale byłam na telefonie :) I czekam z niecierpliwością na następny ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo tak 2 slodziaki. Czekam na nn? :))

    OdpowiedzUsuń
  5. O jezu już się nie mogę doczekać nn :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na nn :) Pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń