wtorek, 4 lutego 2014

#27 'Where are we going?'

*Perspektywa Alice*

Koszmar. Wyjeżdżam z Harrym na cały tydzień.

W celu jakiś biznesów. Ale dlaczego ja?
Czemu nie Louis? Zayn? Niall? Jay? Liam? Sarah? 
Ja się na tym kompletnie nie znam! 
Jedziemy na jakieś spotkan,
ie innego gangu, Killers, a potem musimy jechać gdzieś po za Wielką Brytanię. Super. Nie będzie mnie w domu tydzień. Wyjeżdżamy jutro. Muszę się spakować.
- Harry? - zapytałam chłopaka siedzącego obok.
- Co? - mruknął zirytowany.
- Wyczuwam twoją irytację. Cóż, będziesz musiał wytrzymywać moje gadanie przez tydzień. Co mam spakować?
- No ten... Te wasze dziewczęce rzeczy. - zaczął machać rękoma. - I jakieś no wiesz.
- To chyba oczywiste, chodzi mi o ubrania. Nie wiem gdzie dokładnie jedziemy, nie mogę przewidzieć pogody.
- Jedziemy do Hiszpanii. Więc będzie dość ciepło. Weź cokolwiek.
- Okey, mogą być jakieś krótkie spodenki i koszulki?
- Tak.
Spakowałam rzeczy. Po czym poszłam jeszcze po takie rzeczy jak perfumy, kosmetyki i tak dalej.
Nagle mój telefon zaczął dzwonić.
- Sorry. - powiedziałam do Harry'ego i odebrałam.

- Halo?

- Alice?! - usłyszałam głos mojej mamy po drugiej stronie. Cholera. Zapomniałam. Mieszkałam z Sarah, ale miałam kontakt za mamą. Zapomniałam jej powiedzieć, że wyjeżdżam.
- Tak mamo? - Harry spojrzał na mnie jak na idiotkę.
- Gdzie ty jesteś?! Byłam w domu Sarah, ale otworzył mi Jerry i powiedział, że was nie ma w Kanadzie.
- Jesteśmy w Londynie.
- CO?!
- Wyjechałyśmy.
- Kiedy wracacie?
- Nigdy, mamo.
- Nie wierzę, że mi to zrobiłaś.
- Nie bądź zła. Kiedyś cię odwiedzę, pa mamo.

Rozłączyłam się z moją rodzicielką i zwróciłam do Harry'ego.

- Harry? Jerry jest w Kanadzie?
- No. Przecież oni nie będą cały czas siedzieć w Londynie. Oni teraz też przyjechali do naszego miasta tak, jak my jedziemy do Hiszpanii. W sprawie interesów. No akurat oni nie w sprawie interesów tylko szukania ciebie i Sarah. Mniejsza o to. Jerry ma dom w Kanadzie więc tam jest, nie? 
- Ale wy mieszkacie wszyscy razem. A Beatlers nie?
- My mieszkamy razem z własnego wyboru. Łatwiejsze załatwianie spraw i tak dalej. Oni jak widać mieszkają osobno i tyle. Ale jak wrócimy z naszej podróży, to już nie będzie nasz dom.
- Co?
- Przeprowadzamy się wszyscy.
- Dlaczego?
- Bo ten dom jest o wiele za mały. Nie ma miejsca na nasze bronie, teraz jest nas więcej, potrzebne jest więcej pokoi, Jay już znalazł nowy dom, teraz tylko się spakować i przeprowadzić. Nas spakują chłopacy, jak wrócimy z podróży to nie tutaj, więc możesz się już pożegnać z tym miejscem.
Już widzę to zamieszanie i wściekłego Jaya. Pakowanie wszystkich broni, mebli, wszystkiego. 
- Jeżeli o tym myślisz to nie, nie będziemy przenosić mebli. Tylko broń. Kupujemy wyposażone ville. - skubany mnie rozgryzł.
- Ah.

*Perspektywa Jaya*


Zeszliśmy z Sarah na dół. Siedzieli tam wszyscy razem. Liam z Zaynem grali z Xbox'ie, Niall, Louis i Harry mieli poważne miny i o czymś rozmawiali a Alice śmiała się z Zayna który zaczął się kłócić z Liamem o to kto wygrał.

- O której jutro wyjeżdżacie? - zapytałem Harry'ego.
- 5 rano.
- Chyba cię popieprzyło chłopczyku. - powiedziała Alice.
- Nie wtrącaj się do cholery. - spojrzałem na nią znad ramienia posyłając wymowne spojrzenie. - Chciałem wam wszystkim kogoś przedstawić, ale będzie ta osoba dopiero za... teraz. - gdy rozległ się dzwonek do drzwi, poszedłem je otworzyć. - Yo Chaz, bro. - pociągnąłem go do salonu.
- Kto to? - zapytała Sarah.
- To jest Chaz, będzie z nami pracował. Chaz, to Sarah Carter, Alice Hill, Harry Styles, Niall Horan, Liam Payne, Zayn Malik i Louis Tomlinson. - pokazałem po kolei na każdego a oni kiwnęli rękami.
- Znam was wszystkich. Znaczy dziewczyn nie. Ludzie jesteście jednym z najsilniejszych gangów, oczywiście, że was znam! - powiedział Chaz i usiadł koło dziewczyn, co mnie rozbawiło. Pies na kobiety.
Postanowiłem iść na spacer z Sarah.
- Sarah, chodź. - pociągnąłem ją za rękę. A wy wszyscy się poznajcie z Chazem. Cóż, możecie także powoli pakować rzeczy. 
- Gdzie idziecie? - zapytał Louis.
- Na spacer po lesie czy coś.
- Seks w lesie o tej godzinie? Szalejesz Bieber. - powiedział Zayn. Pokazałem mu środkowy palec i wyszliśmy z Sarah z domu villi.
- Gdzie idziemy? - zapytała brunetka.
Złapałem niepewnie jej rękę i splotłem nasze palce.


___________________________________________

Mmm co tu się dzieje mmm. Jak myślicie będzie Jarah? Jarah Barter :3 (Justin + Sarah)
Nowy członek skrylls :) Jak już wiecie pojawiły się nowe zakładki 'Beatlers' 'Killers' no i 'Skrylls' no zakładce Skrylls macie naszego nowego bohatera :) Obczajcie sobie i tak dalej. Trochę smutno, bo pod tamtym jest tylko 1 komentarz, przykro. No ale cóż, dodaję bo, bo tak :) 
#BigLove PIS JOŁ MISIE!



3 komentarze:

  1. Jeju .. nareszcie nowy ... Jarah (hahaha xd) <3 czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  2. COŚ SIE KROJI UUU . DOBRA CZEKAMY NA NASTĘPNY.

    OdpowiedzUsuń