poniedziałek, 16 grudnia 2013

#5 'I'm worse than you say, but better than you think.'

- Dobra, koniec szopki. Możecie tu zostać razem, ale nie kombinować. - mruknął Liam i wyszedł ze wszystkimi. Jay uśmiechnął się łobuzersko do mnie i także wyszedł.
- Przepraszam, że z Tobą nie poszłam. - powiedziała Alice i mnie przytuliła. Jestem ciekawa, co oni zamierzają i jak długo będą nas trzymać. Oni są chorzy! Wpadłam tylko na niego a oni robią jakieś kurwa szopki!
- Teraz oby dwie siedzimy w tym gównie. Jak Cię znaleźli?
- Poszłam Cię poszukać.
- Tak szczerze to... Znam imiona tylko trzech.
- Ja żadnego.
- A więc ten w opuszczonych spodniach z aroganckim uśmieszkiem, czyli ten z postawionymi włosami i tatuażami to Jay.
- A drugi?
- Drugi to ten z samolotu, co na początku nas złapał, Louis, a trzeci to Liam ten taki co ma teraz zegarek na ręce i ray bany.
- Ah..
- Boję się. - mruknęłam trzęsąc się z zimna. 
Po chwili do tego 'pokoju' wszedł blondyn z Jayem. Blondyn wyprowadził Alice, zostałam sam, na sam z Jayem...
- W końcu opowiesz coś o sobie?
- Jestem gorsza niż mówisz, ale lepsza niż myślisz. Wystarczy? Wydaje mi się, że tak.
Jay wyszedł z tego pomieszczenia, pewnie dlatego, że nie wiedział co mi odpowiedzieć.
Po chwili weszli wszyscy, razem z Alice. Ciekawość mnie zżerała. 

3 komentarze:

  1. Kiedy następny ? Nie mogę się doczekać dostałam twojego bloga na fb i jest cudowny czekam z niecierpliwością na nn :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba po raz pierwszy Jay nie wiedział co powiedzieć..

    OdpowiedzUsuń